Jesteś HR Managerem i właśnie dostałeś zadanie: uzupełnić braki kadrowe na produkcji do końca miesiąca. Dzwonisz do agencji i słyszysz: „Możemy zaproponować leasing pracowniczy albo pracę tymczasową”.
Chwila ciszy. Oboje wiecie, że pytasz dalej dopiero wtedy, gdy nikt nie patrzy na Twój wyraz twarzy.
Mylenie tych dwóch pojęć to jeden z najczęstszych błędów — nie tylko wśród HR-owców, ale także dyrektorów operacyjnych czy samych agencji pracy.
Ten artykuł porządkuje temat raz na zawsze — pokazuje różnice prawne, organizacyjne i praktyczne oraz pomaga dobrać model współpracy do realnych potrzeb firmy.
