Poniedziałkowy poranek. Cztery osoby nie pojawiły się na nocnej zmianie — dwie są na zwolnieniu lekarskim, jedna złożyła wypowiedzenie w piątek, a czwarta po prostu przestała odbierać telefon.
Linia stoi. Kierownik produkcji dzwoni z pytaniem, co ma powiedzieć operatorom. A Ty siedzisz z kawą, której nie zdążyłeś wypić, i próbujesz wymyślić, skąd wziąć ludzi na jutro.
Dla wielu pracodawców z branży produkcyjnej i logistycznej to nie jest scenariusz z czarnego snu — to powtarzająca się rzeczywistość.
Niedobór pracowników fizycznych w Polsce jest strukturalny i długoterminowy. Przy niskim bezrobociu pula dostępnych kandydatów jest bardzo płytka — szczególnie wtedy, gdy potrzebujesz ich natychmiast.
Ale „nie ma ludzi” to nie wyrok. To wyzwanie, które ma konkretne, sprawdzone rozwiązania.
