Jest taki moment w życiu każdego właściciela firmy z własnym magazynem, gdy patrzy na wyniki miesiąca i myśli: „Tyle ludzi, tyle kosztów, a wydajność wciąż ta sama”.
Linia kompletacji stoi, bo trzech pracowników jest na zwolnieniu. Nowe osoby jeszcze się wdrażają. A na biurku czeka stos CV, z których połowa jest nieaktualna.
W tym właśnie momencie wielu właścicieli firm po raz pierwszy poważnie zaczyna myśleć o outsourcingu procesowym — nie dlatego, że to modne hasło, ale dlatego, że własny model przestał dawać radę.
Czym dokładnie jest outsourcing procesowy w magazynie? Ile naprawdę można na nim zaoszczędzić? I kiedy ma sens, a kiedy jest złym wyborem? Na te pytania odpowiadamy konkretnie, z liczbami i bez owijania w bawełnę.
